Archiwa tagu: #poważne

Przyszłość, marzenia i teraźniejszość.

Hej. Zauważyłam, że dość dawno nie było takiego wpisu z przemyśleniami itp. I chyba czas to nadrobić, chciałam zrobić o tym co to dojrzałość, ale nie będę pisać o czymś, czego sama do końca nie ogarniam XD. Chcę Was o coś spytać. Czy wy też macie lub mieliście tak, że mimo młodego wieku (podstawówka, gimnazjum) myślicie o tym co byście chcieli robić, kim chcecie zostać, jak ma wyglądać Wasza rodzina i cała przyszłość? Myślę, że nie którzy tak mają. Ostatnio dodałam nową stronę na blogu, na którą zapraszam XD. Jest tam kilka informacji o mnie, w sumie same co bym chciała i co lubię. Kiedy ją tworzyłam myślałam o wpisaniu tam kim bym chciała być lub jak wyobrażam sobie swoją przyszłość. I zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Doszłam do wniosku, że do końca tego nie wiem. Kiedy zrezygnowałam z tej informacji zastanowiłam się jaki jest sens w myśleniu nad tak daleką przyszłością. Jestem w 2 gimnazjum, nie ma co myśleć nad tym kim chce zostać. Jasne jak jest się blisko matury, no to te przemyślenia są w pewnym sensie konieczne. Trzeba wybrać studia, które przydadzą nam się do pracy, ale należy zastanowić się do jakiej pracy. 

przyszłość

Kiedy byliśmy małymi dzieciakami z przedszkola i podstawówki 1-3 marzyliśmy w przypadku dziewczyn o zostaniu księżniczkami, ale to było nie możliwe więc gwiazdami, modelkami, a niektóre mamami lub policjantkami. Ale w większości przypadków kimś do kogo było nam daleko. Nie którzy spełnili marzenia z dzieciństwa i są gwiazdami, a niektórzy wydorośleli i zechcieli pracować jako pisarz, dziennikarz, policjant itp. Ja od 1 gimnazjum zaczęłam marzyć o karierze pisarki. Zaczęłam pisać opowiadania, potem książki. W końcu zdałam sobie sprawę, że nie utrzymam się z pisarstwa… przynajmniej jeżeli moje książki nie będą sukcesem. A więc co bym miała robić? No właśnie, mamy marzenia… zdajemy sobie sprawę, że są niemożliwe, mało prawdopodobne, albo nieopłacalne. Co wtedy? Marzymy o czymś innym bardziej realnym, ale to nie jest już takie proste, prawda? (Czy tylko ja tak mam?)

marzenia

Ale czemu w sumie myślimy tylko o tak dalekiej przyszłości? Czyn nie powinniśmy czasem myśleć o teraźniejszości? Nie chce robić za pesymistkę, bo nią nie jestem. Jednak umówmy się możemy hmm.. jakby to napisać? Możemy w każdej chwili może nie umrzeć, ale no nie wiem dostać się w niewole, czy po prostu może przestać być zdolni do realizacji marzeń, czy spotkania się lub pogadania z bliskimi. Więc może powinniśmy przestać ganiać za pracą i szkołą? Choć z doświadczenia wiem, że to nie łatwe. Nauka daje w kość, a chcemy mieć chwilę tylko dla siebie. Ja nie raz mam tak, że  muszę położyć się na łóżku ze słuchawkami i książką. Wtedy nie chcę nikogo słyszeć, ani nic, chce oddzielić się od świata. Choć nie jest to zbyt dobre, ale czasem potrzebne. Czasem trzeba skupić się na sobie, a czasem na bliskich. 

teraźniejszość

Jaki z tego wniosek? Żyjmy teraźniejszością, marzmy o niezbyt dalekiej przyszłości, zajmijmy się sobą, ale spędzajmy czas z bliskimi.

Rany, ale się rozpisałam XD. Mam nadzieje, że się podobało.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png