Trudna i żmudna nauka japońskiego/ulubieniec miesiąca (kwiecień) nr 8

Hej, na wstępie, przepraszam że mnie długo nie było…. znowu, ale miałam lenia i nie chciało mi się pisać. No, a więc tak jak  już wywnioskowaliście z tytułu uczę się japońskiego. I szczerze powiedziawszy jakby nauka ta kończyła się na samych słówkach, byłbym tak ucieszona, że nie wiem co. Pisownia japońskiego to jest katorga. Dlaczego? Pozwólcie, że Was w to wprowadzę. A więc, alfabet japońskiego składa się z 3 alfabetów, 2 kana i kanji. Znaki kanji są logogramami, co oznacza, że nie reprezentują pozbawionego znaczenia dźwięku, jak np. alfabety, lecz słowa lub morfemy (najmniejsze cząstki języka, posiadające znaczenie). Dla kanji słowo „alfabet” jest przenośne, bardziej pasuje zbiór znaków? Nie wiem, nie ten poziom XD. No, za to alfabety kana, są to po prostu alfabety sylabiczne. Są podzielone na hiragane i katakane. No i na moje nieszczęście w Japonii częściej używa się hiragany, która jest bardzo trudna. Katakana to prościzna, serio. No, ale cóż nie zmienię Japonii. 

13101152_589344771213201_1028318887_n13162398_589344777879867_1117640850_n13152720_589344664546545_845916022_n

A oto moja nauka. Oczywiście nie uczę się tak sama z siebie, wiele bym się nie nauczyła. Pomaga mi stronka:


http://www.6ka.pl/

Jeżeli ktoś chce się nauczyć jakiegoś języka, to polecam tą stronkę. No, a więc umiem już się przywitać, pożegnać, spytać o imię itp. Teraz uczę się hiragany… niestety :C To jest złe. Tyle powiem. 

Jednak dlaczego uczę się japońskiego? W sumie bo uwielbiam anime i mangę. Ogólnie Japonia mnie zafascynowała, więc chcę się i języka nauczyć. Mogę to połączyć z ulubieńcem miesiąca z kwietnia, mam nadzieje że wpis się podobał.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

Przyszłość, marzenia i teraźniejszość.

Hej. Zauważyłam, że dość dawno nie było takiego wpisu z przemyśleniami itp. I chyba czas to nadrobić, chciałam zrobić o tym co to dojrzałość, ale nie będę pisać o czymś, czego sama do końca nie ogarniam XD. Chcę Was o coś spytać. Czy wy też macie lub mieliście tak, że mimo młodego wieku (podstawówka, gimnazjum) myślicie o tym co byście chcieli robić, kim chcecie zostać, jak ma wyglądać Wasza rodzina i cała przyszłość? Myślę, że nie którzy tak mają. Ostatnio dodałam nową stronę na blogu, na którą zapraszam XD. Jest tam kilka informacji o mnie, w sumie same co bym chciała i co lubię. Kiedy ją tworzyłam myślałam o wpisaniu tam kim bym chciała być lub jak wyobrażam sobie swoją przyszłość. I zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Doszłam do wniosku, że do końca tego nie wiem. Kiedy zrezygnowałam z tej informacji zastanowiłam się jaki jest sens w myśleniu nad tak daleką przyszłością. Jestem w 2 gimnazjum, nie ma co myśleć nad tym kim chce zostać. Jasne jak jest się blisko matury, no to te przemyślenia są w pewnym sensie konieczne. Trzeba wybrać studia, które przydadzą nam się do pracy, ale należy zastanowić się do jakiej pracy. 

przyszłość

Kiedy byliśmy małymi dzieciakami z przedszkola i podstawówki 1-3 marzyliśmy w przypadku dziewczyn o zostaniu księżniczkami, ale to było nie możliwe więc gwiazdami, modelkami, a niektóre mamami lub policjantkami. Ale w większości przypadków kimś do kogo było nam daleko. Nie którzy spełnili marzenia z dzieciństwa i są gwiazdami, a niektórzy wydorośleli i zechcieli pracować jako pisarz, dziennikarz, policjant itp. Ja od 1 gimnazjum zaczęłam marzyć o karierze pisarki. Zaczęłam pisać opowiadania, potem książki. W końcu zdałam sobie sprawę, że nie utrzymam się z pisarstwa… przynajmniej jeżeli moje książki nie będą sukcesem. A więc co bym miała robić? No właśnie, mamy marzenia… zdajemy sobie sprawę, że są niemożliwe, mało prawdopodobne, albo nieopłacalne. Co wtedy? Marzymy o czymś innym bardziej realnym, ale to nie jest już takie proste, prawda? (Czy tylko ja tak mam?)

marzenia

Ale czemu w sumie myślimy tylko o tak dalekiej przyszłości? Czyn nie powinniśmy czasem myśleć o teraźniejszości? Nie chce robić za pesymistkę, bo nią nie jestem. Jednak umówmy się możemy hmm.. jakby to napisać? Możemy w każdej chwili może nie umrzeć, ale no nie wiem dostać się w niewole, czy po prostu może przestać być zdolni do realizacji marzeń, czy spotkania się lub pogadania z bliskimi. Więc może powinniśmy przestać ganiać za pracą i szkołą? Choć z doświadczenia wiem, że to nie łatwe. Nauka daje w kość, a chcemy mieć chwilę tylko dla siebie. Ja nie raz mam tak, że  muszę położyć się na łóżku ze słuchawkami i książką. Wtedy nie chcę nikogo słyszeć, ani nic, chce oddzielić się od świata. Choć nie jest to zbyt dobre, ale czasem potrzebne. Czasem trzeba skupić się na sobie, a czasem na bliskich. 

teraźniejszość

Jaki z tego wniosek? Żyjmy teraźniejszością, marzmy o niezbyt dalekiej przyszłości, zajmijmy się sobą, ale spędzajmy czas z bliskimi.

Rany, ale się rozpisałam XD. Mam nadzieje, że się podobało.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

Ulubieniec miesiąca nr. 7

Hejka, na początku chciałam przeprosić za brak ulubieńca, w tamtym miesiącu, ale nie miałam co. Jednak tak, teraz ulubieniec nie będzie w żaden konkretny dzień. Po prostu w któryś weekend. 

Przechodząc do rzeczy. Tego miesięcznym ulubieńcem jest piosenka o tytule „Servant of Evil” czyli „Służący zła” czy coś takiego XD. Jest to piosenka śpiewana przez vocaloid, co to jest?  Syntezator śpiewu stworzony przez firmę Yamaha. 


Jak tego słuchałam… popłakałam się, serio. Nie płakałam jak małe dziecko, któremu zabrało się zabawkę. Ale mega mnie to zasmuciło i wzruszyło. Polecam posłuchać.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

thumbImage

Kochani życzę Wam:

Kolorowych jajeczek,
rozczochranych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku,
a przede wszystkim
mokrego ubrania
w dniu wielkiego lania!

No i oczywiście wesołych i radosnych świąt.

Ja tegoroczne święta spędzam z rodzicami, bratem i babcią, a jutro nie wiem. Też w domu, a czy gości będę mieć sama nie wiem. 

Jeszcze zanim skończę ten wpis,t o uprzedzam, że pojawi się także jeszcze jeden. 

Wesołych świąt!

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

Trudna nauka tańca

Hej, pominę moje przeprosiny za to, że mnie długo nie było, powiem tylko, że mam bardzo dużo nauki po feriach, sprawdziany i kartkówki sypią się co dzień. Przechodząc do rzeczy. Nasz pomysłowy samorząd uczniowski (mówię serio, mają fajne pomysły) zorganizował konkurs taneczno-wokalny na dzień wiosny. Każda klasa wylosowała jakiś utwór i do jakiegoś dnia miała potwierdzić swój udział. Nasza klasa potwierdziła.

radioactive_-_imagine_dragons

Zmieniliśmy tylko piosenkę na Radioactive – Imagine Dragons. No i tak na początku mieliśmy nawet sporo osób, ale cóż po jakimś czasie zostało nas 5, potem 4 z czego 2 wokalistki. Na szczęście mamy już 5 osób, co nie jest takie złe. Teraz choreografia. To jest koszmar. Cały czas są o coś kłótnie, albo ktoś czegoś nie rozumie. No, ale przynajmniej jest dużo śmiechu. Mamy nie całe dwa tygodnie do występu, masę sprawdzianów i mało czasu na próby. 

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb.

wpid-podpis.png

Poprawiona lista top 10 anime

Hejka, tak jak mówiłam dzisiaj będzie poprawiona lista anime. Serie te same tylko na innych miejscach oraz będę pisać dlaczego są na tym, za co je lubię, a za co nie.

Kuroshitsuji

1. Kuroshitsuji, tak jak ostatnio te anime jest na pierwszym miejscu, czemu? Kreska jak dla mnie boska, fabuła też choć w pierwszym sezonie po jednym odcinku miałam lekką rozkminę czy rodzice Ciela żyją czy umarli. Obejrzyjcie to zrozumiecie czemu. Opening, kocham tak samo jak ending. Choć muszę przyznać, że jeżeli chodzi o teledysk w openingach to moje serduszo podbił raczej w drugi, a w edningu to pierwszy zdecydowanie, w sumie tak samo jak piosenka. Dobra teraz co mi się nie podobało? Hm.. będzie trochę ciężko, ale zawsze coś jest. Soudracki, one mi jakoś nie przypadły do gustu, nie wiem czemu szczególnie, że w prawie przez cały jeden z odcinków leciała ta sama melodia – „London bridge is falling down” i po tym cały czas to sobie nuciłam XD.

Akame ga kill

2. Akame ga kill na drugim miejscu czemu na drugim nie na pierwszym? Cóż chyba, dlatego iż w Kuroshitsuji jest trochę więcej humoru. Za to tutaj kreska także genialna, postacie także. Co do piosenek, openingi oba mi się bardzo podobały, endingi to bardziej pierwszy, kiedy sobie go przetłumaczyłam, to zakochałam się w tym tekście. Drugi też jest bardzo ładny, ale wolę pierwszy. Fabuła co tu dużo mówić, nie jest skomplikowana, jednak po mimo to jest wiele akcji. Jest to anime, przy którym po raz pierwszy się popłakałam o ile można kilka łez nazwać płakaniem. Podczas tych 24 odcinków, można naprawdę mocno związać się z postaciami, a potem przeżywać ich śmierć.

Vampire knight

3. Vampire knight, co tu dużo mówić kiedy je obejrzałam nie miałam jeszcze jakiś wielkich wymogów względem anime. Kreska całkiem ładna, postacie z charakterem. Muzyka, no tu już gorzej, choć muszę przyznać, że tu zbytnio nie zwracałam uwagi na soudracki więc nie będę nic o nich mówić. Za to openingi. Pierwszy spodobał mi się, fajny duet, dobrze zrobiony teledysk i chwytliwa nuta. Co z drugim sezonem… no już tam mi się nie podobał. Ciekawy teledysk, ale bardziej środek i końcówka… początek nie zbyt. Endingi tak samo pierwszy bardzo mi się spodobała piosenka, co do teledysku taki średni. W drugim zaś sezonie ending piosenka nie mój gust muzyczny, a jest dość dziwny XD, animacja do niego nie zachwyciła mnie, jedynie podobał mi się moment, kiedy to Yuuki leży na podłodze, a jakby z jej pleców „wyrastają” skrzydła motyla z krwi. Wiem, że mam dziwny gust. No i fabuła, trochę poplątana, bo pierwszy sezon opiera się bardziej na dzieciństwie Zera i jego chęci zemsty na wampirze, który zabił jego rodzinę. Zaś w drugim fabuła skupia się na powiązaniu Yuuki z Kaname. 

Amnesia

4. Amnesia, typowy odwrócony harem z pokręconą fabułą. Nie będę jej tłumaczyć, bo to robiłam ostatnio. Kreska bardzo ładna muzyka też oprócz endingu, on mi się nie spodobał. Więc czemu tak nisko? Po części przez bohaterów, niektórzy mnie irytowali, a także przez mało humoru, jak dla mnie za mało. Ja lubię pośmiać się przy anime, oczywiście nie przy każdym, ponieważ sa takie przy których ciężko się śmiać. Ogólnie lubię je i czasami do niego powracam, ale rzadko, dlatego jest ono na 4, ale skomplikowana fabuła podniosła je na te miejsce, bo planowałam Amnesie dać na piąte.

Kaichou wa maid sama

5. Kaichou wa maid – sama spadło na piąte miejsce choć planowałam 4 , ponieważ fabuła jest prosta, zwyczajne romansidło, a jednak spodobało mi się ze względu na bohaterkę. Pokazuje, że dziewczyna jak chce może być lepsza od każdego faceta. Kreska ładna, co do niej nic nie mam. Opening ciekawy zarówno z teledysku jak i piosenki. Wady no to chyba tylko prosta fabuła, no i dla mnie też trochę za dużo słodyczy, szczególnie w tej kawiarence, no ale musi ona być kawaii. 

Inu x Boku SS

6. Inu x Boku SS, co do muzyki to nie wpadła mi w ucho, za to fabuła bardzo mi się spodobała. Nie jest mocno poplątana, choć dzieciństwo Shoushiego oraz to skąd on tyle wie o swojej pani jest tajemnicze, ale z czasem wszystko się wyjaśnia. Humoru tam na pewno nie zabraknie, jest także nutka akcji no i z początku nieodwzajemniona miłość Shoushiego. Oczywiście nie zapominajmy o problemach głównej bohaterki Ririchiyo. Co to kreski, jest nawet nawet, choć nie tak dobra jak we wcześniejszych anime. 

kamigami no asobi 1

7. Kamigami no Asobi, co mogę powiedzieć kreska ładna, muzyka przejdzie, no i oczywiście to moje pierwsze anime, co także dodaje parę punktów. Jednak fabuła, ona jak dla mnie zbyt banalna i bezsensowna. Opiera się ona na debilnym, idiotyczny i pozbawionym zarówno sensu jak i logiki planie Zeusa. Kamigami no Asobi to prosty, męski harem, który daje nam duży wybór charakterów i wyglądu naszych kochanych bishów, no ale ta fabuła, nad którą tak okropnie ubolewam. Często wrcam do tego anime, nawet żeby się pośmiać, bo nie trzeba długo czekać na jakąkolwiek dawkę humoru i śmiechu.

Diabolik lovers

8. Diabolik lovers kolejny odwrócony harem z prostą fabułą, która jest mało ważna, bo powiedzmy sobie szczerze, że na 12 odcinków tylko w 3 jej nie gryźli. No jeszcze 7, który był z lekka fabularny, no ale koniec, końców i tak ją ugryźli. Diabolik lovers, to nie anime, w którym liczy się fabuła, takie krótkie podsumowanie. Ratuje je jednak muzyka, która jest dobra i przyjemna dla ucha. Kreska też ładna i nie ma na co narzekać, oczywiście wielkim minusem dla anime jest charakter Yui.

Brothers conflict

9. Brothers Confilct kreska całkiem całkiem, ale na niektóre postacie mogę narzekać XD. Fabuła prosta, nie poplątana, za to muzyka jak dla mnie okropna, serio to był zły pomysł z openingiem jak i z endingiem szczególnie w animacji, ale piosenka im średnio wyszła. Czemu tak nisko? Ja lubię fantasy i wiem, że w niektórych choć były wyżej tego także nie było, ale lubiłam je oglądać, tutaj szczerze powiedziawszy to i tak bym chyba tego fantasy nie dodała, bo byłoby za duże zamieszanie. Po prostu anime nie przypadło mi do gustu.

Ouran High School Host Club

10. Ouran H. S. Host Club, tak troszkę to skróciłam, ale nie chce mi się pisać całej taj nazwy. Zacznijmy od kreski, która mi się najmniej podoba. Serio, nie jest zła, ale najlepsza nie jest, dlatego też spadła na 10. Ale duża dawka humoru, czego nie można się dziwić, bo to jest parodia dodała to anime na tą listę. Fabuła jak dla mnie nie ma się czym zachwycać, no ale na pewno jest oryginalna, dziewczyna uczestniczy w klubie hostów, ciekawe i mało spotykane. Muzyka tak samo nie zbytnio się czym zachwycać, z początku jest fajna i wpada w ucho, ale mi się szybko znudziła. 

To wszystko na dziś, mam nadzieję, że podoba wam się moja lista anime. Polecam je obejrzeć i może wy także polecicie mi jakieś fajne anime, zobaczymy czy je oglądałam.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb.

wpid-podpis.png

 

Nie umiem grać w bilard, niańczenie dzieci i stare, problematyczne komputery.

SONY DSC

Hej, jak wcześniej pisałam wczoraj byłam w Caritasie. Cóż opiekun naszego szkolnego wolontariatu powiedział mi i mojej koleżance, że mamy tam iść o 9, ale chyba był lekko niedoinformowany, ponieważ okazało się, że dzieciarnia przychodzi o 10.30 coś koło tej godziny. Więc musiałyśmy czekać półtorej godziny. Na szczęście obok Caritasu była połączona z nim „Volo cafe” czy coś takiego. Tam poszłyśmy i czekałyśmy. Zaparzyłyśmy sobie herbatkę i gadałyśmy. Potem jeden z opiekunów poprosił nas abyśmy włączyły komputery, tak też zrobiłyśmy. Potem nie miałyśmy co robić, więc postanowiłyśmy zagrać w bilard, który stał w „Volo cafe”. Okazało się, że jestem w tym nawet nie kiepska, okropna! Udało mi się 3 razy wbić piłkę, czy jak to tam się zwie. Za pierwszym razem, ale koleżanki. Później nie trafiałam nawet w białą piłkę. Potem wbiłam czarną i nareszcie mi się udało swoją, ale wtedy poszłyśmy na chwilę do sklepu. Podsumowując. Muszę się nauczyć w grze w bilard. 

volo cafe

Około 10 przyszła jeszcze jedna wolontariuszka z naszej szkoły, pół godziny później zaczęły schodzić się dzieci. W sumie przyszło ich 7, niedużo muszę przyznać. Cóż kilka poszło do komputerów grać w gry. No i dopiero się zaczęło. Jeden albo nie chciał się włączyć, albo coś wyskakiwało i nie wiesz jak to naprawić. Cóż czego można się spodziewać po dzieciach z 2 – 3 klasy podstawówki. Ogólnie uważam, że było fajnie i zabawnie, ogólnie okazało się, że jestem tatą, albo… co to było? A tak albo nocnikiem, więc super naprawdę wyobraźnia i logika dzieci mnie powala. 

A tak po za tym, planuje zrobić galerię, a w sumie kilka ze zdjęciami z różnych anime i nie tylko, książek, może też filmów, to się zobaczy. Jutro będzie poprawiona lista top 10 anime. Ostatnio pisałam je jak pamiętam. Tym razem napiszę, na którym miejscu powinny być oraz za co je lubię lub nie.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

Już jutro Caritas!!!

Hej, tak to już jutro. Będę zajmować, opiekować się, pilnować dzieci z Caritasu. To pierwszy raz, ale będę tam z moją przyjaciółką i jeszcze jedną dziewczyną, która już wcześniej chodziła do wolontariatu. Nie mogę się doczekać. Chciałam też powiedzieć, że w środę wyjeżdżam do siostry i nie będzie mnie do piątku. Za pewne jutro lub we wtorek będzie krótkie „sprawozdanie” z tego jak było w Caritasie. A w weekend jak było u siostry oraz pożegnanie się z feriami :C. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze tylko jeden tydzień i już trzeba do szkoły. To takie niesprawiedliwe. Domagam się więcej wolnego XD. Cóż to na tyle ode mnie dziś.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

To 10 bishów z Uta no prince-sama maji love 1000%-Revolutions.

Hej nie miałam zbytnio o czym napisać więc postanowiłam przedstawić Wam top 10 najładniejszych wg mnie chłopaków z anime Uta no prince-sama maji love 1000%-Revolutions.

Zanim przejdę do top 10 wyjaśnie o czym jest to anime. Więc główna bohaterka Nanami Haruka, która zapisała się do najpopularniejszej szkoły muzycznej. Nanami od dawna gra na pianinie i marzy o zostaniu kompozytorką. W szkole poznaje swoją nową przyjaciółkę oraz 6 chłopaków, którzy zakładają zespół -Starish. W kolejnym sezonie do zespołu dochodzi kolejny bohater. Prócz tego piosenkarze nie chodzą już do szkoły, a zaczynają uczyć się być gwiazdami. Ich mentorami zostaje 4-osobowy zespół. 

A teraz Top 10

10. Natsuki Shinomya.

unpsml Natsuki

Natsuki ma dwie osobowości. Jedna potulna, milutka, czasem nawet nie zachowuje się jak chłop tylko dziewczyna, a druga groźna, buntownicza i nie przewidywalna. Jego druga osobowość nazywa się Satsuki i można ją uwolnić po przez zdjęcie okularów Natsukiemu. Chłopak śpiewa i gra na skrzypcach, jednak w zespole jak wszyscy tylko śpiewa.

9. Syo Kurusu.

unpsml Sayo

Słodziak prawda? Niech nie zmylą Was pozory ten przesłodki chłopak to kłębek nerwów. Jeżeli możliwe byłoby spotkanie go to nie radze nazywać go słodziakiem. Strasznie tego nie lubi. On i Nastsuki od dzieciństwa są przyjaciółmi i tak samo jak jego przyjaciel Syo też gra na skrzypcach. 

8. Cecil Aijima.

unpsml Cecil

 

Cecil jest księciem Agnapolis. Został przeklęty i zamieniony w kota. W tej też postaci poznał Nanami i zakochał się w niej. W drugim sezonie przyłącza się do Starish. Ni gra na żadnym instrumencie.

7. Ranmaru Kurosaki. 

unpsml Kurosaki

Ranmaru jest jednym z seniorów, którzy uczą Starish życia gwiazd. Uwielbia Rock and roll, koty oraz gotowanie. Przez rozpadnięcie się jego zespołu kilka lat temu stał się introwertykiem.

6. Camus

unpsml Camus

Camus jest kolejnym seniorem, osobiście  nie lubię jego charakteru. Jest dwulicowy i nadęty, jednak bardzo przystojny XD. Cóż więcej mogę o nim powiedzieć? Chyba już nic.

5. Reiji Kotobuki

236461-uta-no-prince-sama-kotobuki-reiji

 

Reiji to trzeci z czwórki seniorów. Jest zdecydowanie najbardziej entuzjastyczny z nich wszystkich. Często nosi kapelusz i najprawdopodobniej zakochał się w Nanami jednak jak to ujął „jest ona jeszcze dzieckiem” czy coś takiego.

4. Otoya Ittoki 

unpsml Ittoki

Otoya jest jednym z członków Starish, jest bardzo entuzjastyczny. Zakochał się Nanami gdy tylko ją poznał. Kiedy dowiedział się, że będzie się znią uczyć w tej samej klasie bardzo się ucieszył. Gra na gitarze i śpiewa.

3. Ren Jinguji

unpsml Ren

 

Ren pochodzi z bogatej rodziny, zaczął chodzić do szkoły muzycznej, ponieważ mu kazano. Jest typowym podrywaczem, a na Nanami mówi owieczko (za co czasami mam ochotę palnąć go w łeb). Po za śpiewaniem gra na saksofonie.

2. Masato Hishirikawa

unpsml Hishirikawa

Masato jest trochę introwertykiem, uwielbia muzykę i długo prosił ojca, aby móc pójść do szkoły muzycznej. Nie okazuje swojej miłości do Nanami. Gra na pianinie (co osobiście kocham).

1. Tokya Ichinose.

unpsml Tokya

Muszę przyznać, że pierwsze miejsce było mi strasznie trudno obsadzić. W końcu wybrałam go. Tokya już wcześniej był sławną gwiazdą, jednak postanowił się zapisać do szkoły muzycznej, czemu? Nie pamiętam XD. Nie gra na żadnym instrumencie, czasami jest wredny dla swoich kolegów oraz dla Nanami.

Cóż to tyle, wiem, że nie było ulubieńca, ale nie wiedziałam co dać po za tym poniedziałek miałam zawalony. Nie wiem co zrobić z tym ulubieńcem. Chyba nie będzie konkretnego dnia, tylko w któryś weekend. Tak będzie najlepiej. Dzięki, że komentarze i za to że czytacie mojego bloga.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

podpis

Pomyłka w drukarni, wolontariuszka w ferie i choinka.

dom-nocy-tom-5-osaczona-b-iext2571738

Hej, nie dawno skończyłam czytać 5 część Domu Nocy „Nieposkromiona”, teraz przyszedł czas na „Osaczoną”… tylko, że moja siostra ją ma, a raczej miała. Okazało się, iż coś poszło nie tak w drukarni i w którymś rozdziale brakuje około 18 stron i dodatkowo są powtórzone 2 rozdziały. Trzeba było odesłać książkę i zamówić nową. Super. Teraz muszę czekać do następnego tygodnia, dać książkę sis, aby dokończyła i dopiero ją przeczytam XD. Takie szczere. Cóż jak na razie mam do czytania około 500-stronową książkę „Dary anioła: Miasto kości” Więc trochę mi to zajmie. Po za tym w poniedziałek lub wtorek przyjdą 3 kolejne tomy „Kuroshitsuji”. Nareszcie nie mogę się doczekać! 

W czwartek 14 grudnia w mojej szkole odbyła się choinka dla drugich i pierwszych klas gimnazjum. Z dziewczynami szykowałyśmy stół, rozkładałyśmy talerzyki, jedzenie napoje itp. Chłopaki zajęli już miejsca i mieliśmy do wyboru, albo na przeciw nich, albo koło kilku innych dziewczyn, z którymi… hm może nie tyle co nie lubimy, co nie przyjaźnimy się. No więc wybrałyśmy na przeciwko chłopakom, przynajmniej miałyśmy pewność, że nie będziemy się nudziły. Z nimi nie da się nudzić. Jakiś cudem, do teraz nie wiem jakim udało nam się ich przekonać do tego, aby poszli z nami potańczyć, no a przynajmniej żeby ruszyli tyłki. Kilku z nich potańczyło z dziewczynami. Ja tańczyłam z dwójką…. to i tak  nie jest źle XD. Cóż ogólnie było dużo śmiechu i zabawy pośpiewanych piosenek, ciekawych rzeczy zrobionych ze świecących bransoletek itp. Cóż nie chciało się nikomu wracać do domu, no ale trzeba.

Dzień po choince, czyli w piątek na długiej przerwie było spotkanie wolontariuszy, do których należę. Była rozmowa o Marcelince, myślę, że wielu z Was o niej słyszało. Nasza szkoła jest bardzo w to zaangażowana, ponieważ jej mama uczyła się w mojej szkole. Prócz tego, był poruszony temat o pomocy w Caritasie przy pilnowaniu dzieci. Zgłosiłam się i trochę się tego obawia. Nie umiem zajmować się dziećmi!! Cóż zawsze można użyć siekiery i pistoletu do postrachy XD. Nie dobra nie próbujcie tego, to jest złe. Dzieci to ludzie, nie zwierzęta do straszenia. Mimo, że czasem tak się zachowują, nie znaczy, że nimi są.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb: 

www.facebook.com/projektujemyiplotkujemyblogpl

wpid-podpis.png

Blog TYNY