Archiwa kategorii: Opinie

Gravity Falls/Wodogrzmoty Małe

2b6998336d3dc1ea3281df0274a7fd15

Witajcie, po tej jakże długiej przerwie. Przepraszam! Ale nie miałam ostatnio za bardzo chęci do tego pisania, ale mam nadzieje, że teraz będzie inaczej.

No dobra. Dzisiaj na warsztat bierzemy kreskówkę wyprodukowaną przez Disney’a Gravity Falls, będę używać angielskiej nazwy, ponieważ no cóż brzmi dla mnie o wiele lepiej. Tak, więc, Gravity Falls, serial animowany, stworzony przez, jak dla mnie genialnego Alexa Hirisha. Wyreżyserowane przez:

  • John Aoshima,
  • Aaron Springer,
  • Joe Pitt,
  • Rob Renzetti,
  • Matt Braly,
  • Stephen Sandoval,
  • Sunil Hall.

W Polsce miała premierę 20 września 2012 roku.

A teraz do recenzji.

Bliźniaki Pines, Mebel i Dipper, zostają wysłani przez rodziców do wujka Stanka Pinesa, zamieszkanego w tytułowym miasteczku Gravity Falls w stanie Oregon. Dipper, czyli Mason „Dipper Pines, nie jest jakoś bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego wypadu. Za Mebel brała to jako coś wspaniałego. Po przyjeździe wita ich wujek Stanek, właściciel Chaty Tajemnic, po angielsku „Mystery Shack”. Ma dwójkę pracowników, Wendy Corduroy, stojąca za kasą oraz Jesus „Soos” Alzamirano Ramirez, złota rączka.
Dipper szybko odnajduje czerwony, gruby dziennik z wielką 3 na środku. Zapisane są tam ciekawe rzeczy, spostrzeżenia tajemniczego autora, opisy różnych miejsc oraz potwór. To staje się pewnego rodzaju obsesją chłopaka i chce on rozwiązać tajemnice, dziwnego miasteczka, a także dowiedzieć się kto jest autorem dziennika. Mebel zaś spełnia wakacyjne marzenia, szuka chłopaka i przyjaciół. Prawie zawsze pomaga bratu.
Miasteczka pilnuje dwóch policjantów szeryf Blubs i jego wierny przyjaciel Erwin Durland. W serialu pojawiają się również przyjaciele Wendy oraz Pacyfika Północna, wróg Mebel (oczywiście postaci jest więcej, ale nie chce wam spoilerować, no a wymienianie wszystkich też nie ma sensu).
Jednak po czasie wszystko staje na głowie. Okazuje się, że bliźniacy, będą mieli o wiele potężniejszego przeciwnika niż Pacyfika lub istoty z lasu.

Kreskówka jest naprawdę interesująca. Pełna komedii i tajemnic. Twórca postanowił dać trochę więcej rozrywki niż tylko oglądanie. Także wypatrywanie. Tak, jest tam wiele ukrytych szczegółów, dla tych spostrzegawczych, to dobra zabawa. Teraz trochę o dubbingu. Ogólnie nie jest zły, choć głos pewnego… a niech będzie, niejakiego Billa jest irytujący. 1000 razy bardziej wole angielski. Jeśli chodzi o resztę, to naprawdę jest w porządku.

Moja ocena: 8,5/10, za brak kolejnego sezonu i głos polski głos Billa.

Mogę to serdecznie polecić. Jeśli oglądaliście, napiszcie co wy sądzicie o tej kreskówce.

podpis

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

„Czytam poezje, bo należymy do gatunku ludzkiego. A gatunek ludzki przepełniony jest namiętnościami! Oczywiście. medycyna, prawo, bankowość to dziedziny niezbędne, by utrzymać nas przy życiu. Ale poezja, romans, miłość, piękno? To wartości, dla których żyjemy” – Jonh Keating „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”

Witajcie moi mili! Teraźniejszą omawianą przez moją klasę lekturą jest „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”. Osobiście sądzę, że jest to jedna z najlepszych lektur szkolnych. Książka, opowiada o elitarnej Akademi Weltona w USA. Główni bohaterowie czyli Todd Anderson, Neil Perry, Knox Overstreet, Charlie Dalton, Richard Cameron oraz Jonh Keating, nowy nauczyciel literatury angielskiej. No właśnie. Akademia Weltona jest szkołą tak wymagającą, że głowa mała. Szczerze uciekłabym stamtąd szybciej, niż się pojawiłam. Tradycja, dyscyplina, honor i doskonałość, główne zasady placówki, prowadzonej prze Gale Nolana, którego miałam ochotę walnąć deską od prasowania już po pierwszym rozdziale, a po późniejszych zwalić na niego kowadło i fortepian… chociaż nie, szkoda fortepianu. Wracając. Dyrektor zatrudnia wcześniej wspomnianego nauczyciela literatury angielskiej, który jak później się okazuje uczęszczał do akademii. Nowy nauczyciel nie zgadza się ze słowami pracodawcy, iż młodzi ludzie nie powinni samodzielnie myśleć i uczy ich tego. Jego lekcje są nadzwyczajne, ciekawe, jedyne w swoim rodzaju. Keating na samym początku chce, aby uczniowie zwracali się do niego „O kapitanie, mój kapitanie”. Po przeczytaniu, przez Neila wstępu „Zrozumieć poezje”, każe wyrwać stronę i wyrzucić do kosza. Robi to w bardzo teatralny sposób, co bawi uczniów. Nie będę wam streszczać książki ze szczegółami, ale chciałam wam przedstawić ten bardzo ciekaw fragment. Oczywiście jest ich wiele, jak na przykład o „carpe diem”, lub chociażby poradniku „Sposób na nieprzeczytaną lekturę” i dużo, dużo więcej. Książka o tym, aby nie iść pod prąd, aby być sobą nie należeć do stada, do „hoi polloi” z greckiego „to nasze stado”. Książka o marzeniach, spełnionych i niespełnionych, o smutku i radości, o buncie, przyjaźni i zdradzie.

Stowarzyszenie Umarłych Poetów, tajne zebrania rozpoczęte przez Keatinga i jego przyjaciół w młodości, zostało kontynuowane przez teraźniejszych uczniów akademii, spotykając się w grocie czytają wiersze, smakując słowo. To jest piękne. Nie każdy człowiek to potrafi, Ci jednak którzy to potrafią są wielcy.

Nie potrafię zrecenzować tej książki tak, aby oddać to jakie wrażenie wywarła na mnie, na pewno nie bez spoilerów. Tak więc, kończąc, książka jest naprawdę świetna, warta polecenia, a tym bardziej przeczytania. Daję jej 13/10, czemu? Niezwykła książka zasługuje na niezwykłą ocenę.

O kapitanie, mój kapitanie!

f2-stowarzyszenie-umarlych-poetow-1

podpis

Harry Potter i przeklęte dziecko

z20483044Q,-Harry-Potter-i-przeklete-dziecko----premiera-ksia

UWAGA! W tym wpisie pojawiają się SPOILERY!

Hejka wszystkim moim czytelnikom! Dzisiaj przedstawię dla Was moją ocenę najnowszej części Harry’ego Pottera. Książkę trafiła w moje ręce 26 października, kiedy to byłam na wycieczce szkolnej w Warszawie. Wydałam na nią nie całe 50 złotych, mogłam kupić ją 10 złotych taniej, jednak nie zbyt lubię książki w miękkiej okładce. Przejdźmy do tematu głównego. „Harry Potter i przeklęte dziecko” jest to sztuka teatralna napisana, co samo w sobie jest złe, nie przez J.K Rowling tylko Jacka Thorne’a oraz wyreżyserowana przez Johna Tiffany’ego. Jednak jest ona na podstawie historii naszej autorki. Głowna akcja dzieje się 19 lat po wydarzeniach z Insygnii Śmierci, Hogwart to już nie ruiny i kupa kamieni, a odbudowany zamek. Teraz chodzą tam dzieci bohaterów z Harry’ego Pottera. Poznajemy m.in Jamesa, Lily, Albusa Severusa Pottera – dzieci Harry’ego i Ginny, Rose i Hugo Weasley – potomstwo Rona i Hermiony oraz Scorpiusa Maloy’a – pierworodnego Draco i jego żony Astorii. Hermiona jest Minitrem Magii, Harry Szefem Departamentu Przestrzegania Praw, Ginny redaktorką proroka codziennego od quidditcha, a Ron prowadzi sklep Weasley’ów.

Albus idzie pierwszy rok do Hogwaru, obawia się, iż trafi do domu Węża, jego  ojciec oczywiście go pociesza, co mamy pokazane w końcowej scenie w filmie „Harry Potter i Insygnia śmieci cz. 2″. W pociągu chłopak poznaje Scorpiusa Malfoy’a, który od dzieciństwa ma złą sławę, bowiem krążą plotki, iż jest synem Sami-Wiecie-Kogo, to znaczy Voldemorta, albo jak ja go zwę Valdiego, przepraszam Voldiego XD. Astoria została skażona klątwą rodzinną, a poród bardzo ją osłabił, przez co cała rodzina ukrywała się, wtedy też zrodziły się te plotki. Jenak jak to możliwe, żeby Scorpius był synem Vodiego? No cóż plotki głosiły, iż Astoria cofnęła się w czasie i spłodziła syna z wyżej podanym, ponieważ był lepszą partią niż Draco, w sensie potęgi i mocy, bo jeżeli chodzi o wygląda to… no może z Tomem Morvolo Riddlem bym się podkusiła, ale z tą łysiną to nie. Nevermaid. Przez te plotki nasza biedna bohaterka stawała się co raz słabsza. Draco zaś pracował w Ministerstwie Magii, nie znamy jego dokładnej posady, przynajmniej ja nie pamiętam. Albu s Scorpius zaprzyjaźniają się, co pogłębia się wraz z przydzieleniem Pottera do Slytherinu. Mijają miesiące, lata, pojawia się konflikt pokoleń, pomiędzy Harrym, a Albusem, który jest wyśmiewany za bardzo nikłe umiejętności magiczne. W końcu padają nie wybaczalne słowa od obu stron typu: „Żałuje, że jesteś moim ojcem”, „Żałuje, że jesteś moim synem”.

Draco wiele razy prosi Harry’ego, aby ten zrobił coś ze sprawą plotek związanych z rodziną Malfoy’ów, jednak ten, mówi iż nie może nic z tym zrobić. Na trzecim roku Scorpiusa, Astoria pod wpływem klątwy i możliwe, że także męczących plotek umiera, co wstrząsa jej synem oraz mężem.

Większa akcja zaczyna się, gdy Albus podsłuchuje rozmowę ojca z Amosem Diggorym, który prosi go, aby ten cofnął się w czasie i uratował jego syna. Harry nie zgadza się przecząc również faktowi, iż Ministerstwo posiada zmieniacz czasu. Albus chce uratować chłopaka, który nie powinien umrzeć, tamtego roku. Wraz z Scorpiusem oraz Delphi, podającą się za siostrzenice Amosa, wykradli zmieniacz czasu i rozpoczęli swą podróż w czasie. Co nie najlepiej się zawsze kończyło. Na końcu okazuje się, iż Delphini to córka Voldemorta oraz Bellatriks. Chcę ona zobaczyć i żyć ze swym ojcem, dlatego też cofa się do  1981 roku 31 października. Wszyscy myślą iż chce zabić młodego Pottera, ta jednak planuje nie pozwolić Voldemortowi aby zaatakował dom chłopaka. Dzięki sprytnemu planowi Harry’ego, Ginny, Hermiony, Rona, Draco, Albusa oraz Scorpiusa nie udaje jej się to. 

Tak przedstawiłam Wam w skrócie całą książkę i teraz czas na ocenę. Więc tak z początku nie planowałam jej czytać, z powodu stylu jej napisania oraz, że nie jest autorstwa Rowling. Mimo to, przemogłam się i przeczytałam, co zajęło mi nie całe 3 dni. Według wielu osób jest ona taka sobie, bo nie jest to już ten sam Harry co kiedyś, co i mnie boli. Nie mogę powiedzieć dużo o stylu jej pisania, ponieważ jak na razie przeczytałam tylko kawałek jej książki, tak , tak wiem. Jak mogłam nie przeczytać innych, a przeczytać ostatnią. Słuchajcie oglądałam filmy wiele razy i czytałam Wikię też dużo razy. W dodatku wcześniej nie przepadałam za czytaniem, dopiero od około trzech lat czytam „nałogowo” możliwe, że nigdy nie przeczytam pozostałych części, ale nie będzie dla mnie to cios. Mam jeszcze czas, więc może jednak kiedyś wezmę się za resztę Harry’ego Pottera. Teraz jesteśmy na przeklętym dziecku. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli jesteś fanem sagi o Harrym to myślę, że powinieneś przeczytać tą książkę, jeśli nie to w sumie rób co chcesz XD. Polecam ją dla fragmentu z Panią z wózkiem oraz Albusa/Rona i Hermiony. Przeczytajcie, a się dowiecie. Brakuje mi tutaj opisów, dlatego nie lubię dramatów. Wiem, że zrobienie tego dłuższego, nie byłoby proste ze względu na to, że miało to być do spektaklu. Jak to oceniam myślę że 7/10, to dobra ocena. Akcja jest świetna, humoru też nie brakuje, jednak sam rodzaj i autor, to mnie boli najbardziej. Jeżeli czytaliście, możecie napisać jak wy to oceniacie. 

Ciekawostki: Scenariusz jest podzielony na 2 części, z czego pierwsza nie została ukazana na scenie, oraz jest zabronione wystawianie jej. Możliwe, że ze względu ciągłego przeskakiwania z czasu do czasu.

Tyle ode mnie. Mam nadzieje, że Wam się podobało, nie zapomnijcie wpaść i polubić mojego fanpage’a, wtedy będziecie na bieżąco z wpisami.

podpis

Po powrocie z wakacji

Hej, tak wiem, że trochę się spóźniłam, ale nie piszę tego tydzień po wydarzeniu nie? No, a więc, przejdźmy do sedna. 

1 dzień:

Pierwszego dnia po przyjeździe do Mikołajek pojechaliśmy poszukać jakiś plaż, zanim pojedziemy do hotelu. Znaleźliśmy miejską plażę, która krótko mówiąc była… nawet nie kiepska, ona była… do bani. Woda pełna jakiejś roślinności, podzielona jak na basenie, brodziki dla dzieci, no i w końcu trochę większy i głębszy teren, do 3 metrów. Sama plaża to trochę piasku, a reszta to trawa, a i jeszcze wszędzie jakieś plastikowe pomosty, pod którymi nie można przepływać. Ogólnie mówiąc tragedia. Potem trochę pozwiedzaliśmy i znaleźliśmy kilka fajnych dzikich plaż, na koniec pojechaliśmy do hotelu „Magia Smaku”.  Gdzie było naprawdę super. Piękne wnętrze i pyszne jedzenie. Mieliśmy jeden trzyosobowy pokój

.magia smaku

 

2 dzień:

Drugiego dnia wstaliśmy ok. 9 rano, zjedliśmy śniadanie i ja z moim tatą pojechaliśmy na spływ kajakowy, a moja mam poszła na plażę opalać się. To był mój pierwszy spływ. Płynęliśmy trasą 2-godzinną, z Ukty do Nowego Mostu (nie wiem jakimi rzekami, nie patrzyłam). Co jakiś czas były przystanki, gdzie można było się zatrzymać, odpocząć, a nawet pokąpać. Trawiliśmy na czystą rzekę, naprawdę tak czystej wody jeszcze w Polsce nie spotkałam. Po spływie poszliśmy na plażę, gdzie się pokąpaliśmy, potem na obiad do hotelu i znów na plażę, tym razem na inną, nie w Mikołajkach tylko w Faszczach nad jeziorem Głębokim. Przyjechaliśmy do hotelu i poszliśmy na miasto, z powodu moich problemów żołądkowych musiałam wracać do hotelu. Ten dzień nie skończył się dla mnie najlepiej, bo niestety wymiotowałam… bleee.

3 dzień:

Trzeciego dnia zaczęliśmy się pakować, nadal źle się czułam więc chciałam jak najszybciej wrócić do domu. Wracając zajechaliśmy jeszcze nad jedno jezioro Majcz Wielki. Woda w nim jest dosłownie przezroczysta. Ja sobie spałam, a rodzice pływali.

SONY DSC

 

To na tyle z moich wakacji, a no i jeszcze zajechaliśmy do Empiku w Łomży i kupiłam sobie mangę „Strażnik domu Momochi”.

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb.

wpid-podpis.png

„Kaichou wa maid sama”

Kaichou wa maid sama

Hej, nie dawno skończyłam oglądać anime pt.: „Kaichou wa miad sama”. Ogólna fabuła opowiada o bohaterce Misaki Ayuzawa, która mieszka wraz z młodszą siostrą Suzuną i swoją matką. Mieszkają we trzy w starym, trochę zniszczonym domu (rozwalona furtka i 3 dziury w podłodze xD), ponieważ lata temu ich ojciec zostawił je z długami. Też dlatego Misaki musi pracować po za szkołą jako pokojówka w kawiarence cosplejowej (sorry nie wiem jak to się pisze xD).

Bohaterka chodzi do liceum Seika, które od nie dawna stało się szkołą koedukacyjną, a z powodu swojej wątpliwej popularności płeć piękna ją omija. Misaki, która jest przewodniczącą samorządu uczniowskiego, chce zrobić wszystko, aby to się zmieniło. Niestety bohaterka wstydzi się swojej pracy i nie chce, aby ktoś z jej szkoły się o niej dowiedział. Pewnego dnia o jej tajemnicy dowiaduje się jeden z uczniów szkoły – Takumi Usui, jeden z najlepszych uczniów, tak samo w nauce jak i w sporcie. Chłopak jest najpopularniejszy i najprzystojniejszy w szkole, ale żadna dziewczyna go nie interesuje. Dnia, którego poznaje sekret Misaki zakochuje się w niej, jednak ta myśli, że on chce się nad nią znęcać i szantażować. 

Anime opiera się na ich przeżyciach i rozwijającym się romansie (w którym chłopak się zakochuje i nie ukrywa tego,a dziewczyna to ukrywa). Pojawiają się też postacie drugoplanowe, jak reszta samorządu lub kilku uczniów i uczennic oraz pracownice Maid Latte (kawiarenki, w której pracuje Misaki).

Ciekawostka: „Kaichou wa maid sama” na polski to „Służąca przewodnicząca”.

wpid-podpis.png

Mam nadzieję, że wpis się spodobał, jeśli tak zostaw komentarz i koniecznie odwiedź mojego fb. 

Quizy na Filing

pobrane

Cześć, dzisiaj wyrażę swoją opinię na temat pewnej strony z quizami, testami itp.. Właściwie wpadłam na ten pomysł dzięki jednej ze swoich czytelniczek, wielkie dzięki xD. Strona: filing.pl/quiz/, to strona na której można znaleźć quizy, listy, filmy itp… Jest też możliwość stworzenia czegoś swojego, na przykład właśnie quizu, listy… Często lubię tam wchodzić patrzeć niektóre listy lub rozwiązywać testy, są quizy stworzone przez twórców strony, a także przez społeczność. Jak dla mnie ta strona jest naprawdę super, wchodzę na nią prawie codziennie. Polecam Wam tą stronę, a możliwe że Wy już ją znacie. Napiszcie mi w komentarzach co sądzicie o tej stronie i co może być w następnym wpisie, czy wolicie jakiś projekt czy jakiś mój wykład na temat czegoś nie wiem piszcie i nie zapomnijcie wpadać na mojego fejsa:


https://www.facebook.com/pages/projektujemyiplotkujemyblogpl/1531466613787771?ref=aymt_homepage_panel

PS.: Jeszcze raz naprawdę wielkie dzięki dla mojej czytelniczki która napisała komentarz pod moim ostatnim wpisem.

f5fc8d954f935675b9dfd1d8ce3fad95

Moja opinia – „Kamigami no Asobi”

kamigami no asobi

Wpierw był chaos i zniszczenie! Nie, to nie pasuje, zacznijmy jeszcze raz. 

Część, dziś wyrażę swoją opinię na temat pewnego anime pt.: „Kamigami no Asobi”. Seria zaczyna się Wielkim Końcem całego pięknego i znanego nam świata. Tak naprawdę jest to tylko krótka scena z końcowego odcinka. Anime opiera się na „przygodach” głównej bohaterki Yui oraz nowo poznanych osób: Hadesa, Apolla, Dionizosa, Baldura, Lokiego, Thora, Takeru oraz Tsukito. Fabuła anime opiera się na „PLANIE” Zeusa,czyli greckiego boga niebios i piorunów. Ówże plan polega na: 1. Stworzyć „ogród” i Akademie dla bogów. 2. Sprowadzić tam Yui, używając świecącego miecz (dziewczyna ćwiczy fechtunek). 3. Sprowadzić tam bogów z różnych mitologii, którzy mają największe problemy z dogadywaniem się z ludźmi. 4. Kazać dziewczynie uczyć bogów człowieczeństwa, uczucia miłości itp. Cel planu: Powstrzymać wielką katastrofę i sprawić by kontakty między ludźmi, a bogami się polepszyły. Ogólnie rzecz biorąc plan jest idiotyczny, a nawet gorzej. Szczerze Zeus wymyślając ten plan nie kierował się chyba ani mózgiem, ani sercem, tylko raczej ambrozją lub miodem, albo wypitym alkoholem. No, ale cóż każdy ma inną logikę myślenia, o ile można to nazwać logiką. Prócz głównych bohaterów oraz bohaterki, a także idiotę Zeusa mamy także nauczyciela, egipskiego boga mądrości – Thota, którego metoda rozmawiania z uczniem jest przerażająca. Na serio, nauczyciel przygważdża biednego słuchacza (którym najczęściej jest Yui) do ściany. Ja z takim nauczycielem bym nie chciała rozmawiać. No, ale takie przypadki się zdarzają nie wiem  gdzie ale może się zdarzają. Prócz naszego nauczyciela mamy także kukłę – Melisse (to chłopak, choć imię ma żeńskie), której rolę przeznaczono jako najlepszego przyjaciela Yui. Nie można oczywiście zapomnieć o małym słodkim Anubisie, którego całe słownictwo opiera się na Kala-bala.

Twórczy anime dają nam fabularne odcinki o bohaterach oraz dodatkowe o leniej szkole i świętach, a także poboczne, czyli początek, koniec i taki ciekawy z przedstawieniem (SPOILER!!!). Bohaterowie są dość barwnymi postaciami, choć czasem irytującymi. Można ich podzielić na pewne grupy: Hades – typowy klasowy samotnik (wg Thota ponurak). Apollo – przewodniczący klasy, podnosi wszystkich na duchu i jest optymistyczny, aż do przesady, jednym słowem przeciwieństwo Hadesa (wg Thota kretyn). Dionizos, ktoś kto śpi na lekcjach (wg Thota pijak). Baldur, typowe szkolne ciacho (wg Thota laluś). Loki, uczeń który szkołę, zasady i naukę ma gdzieś (wg Thota nieuk). Koleiny na liście to Thor, postać cicha dla fabuły mało znacząca (wg Thota dryblas). Nie zapominajmy także o naszym kochanym rodzeństwie, typowym kujonem i lizusem Tsukito (którego bardzo lubię, Thot mówi  na niego imbecyl) oraz jego młodszym bracie, sportowcem (którego uwielbiam) Takeru. Za to  Anubis jest typowym elementem rozbawiającym.

Moim zdaniem „Kamigami no Asobi” to fajne i zabawne anime. Polecać, czy nie polecać? Oto jest pytanie, powiem tak dla tych co szukają tam romansu to lepiej omijać to z daleka, ale ci co chcą obejrzeć coś dla śmiechu to polecam. To tyle co mogę powiedzieć, przepraszam że tak późno ale musiałam to trochę ogarnąć i w ogóle. Mam nadzieje, że wpis się podobał nie zapomnijcie wpaść na mojego fanpage: 
https://www.facebook.com/pages/projektujemyiplotkujemyblogpl/1531466613787771?ref=aymt_homepage_panel

 

f5fc8d954f935675b9dfd1d8ce3fad95

Polecam bloga.

Hej! Ten wpis będzie krótki, ale nie musiałam o tym napisać XD. Tak, a więc chciałam Wam napisać o blogu, który powstał nie dawno. Blogerka pisze na nim różne zmyślone historie w formie opowiadania, o to link do niego:


http://opowiadania85.piszecomysle.pl/

Wpadnijcie na niego jeśli chcecie poczytać trochę fantasy. Na razie jest tylko jedne opowiadanie ale warto przeczytać XD.

f5fc8d954f935675b9dfd1d8ce3fad95

Five Nights at Freddy’s 2 – moja opinia.

Cześć ludziska! Jestem dziś w świetnym humorze. Dlatego chcę, może nie zrecenzować, ale wyrazić swoją opinię na temat strasznej gry, czyli „Five Nights at Freddy’s 2″. Może nie którzy słyszeli o tej grze, a nie którzy nie. Z resztą jeżeli będziecie chcieli zobaczyć jakieś filmiki z tej gry polecam Wam Mandzia, a jeżeli chcecie obejrzeć tak tylko żeby się pośmiać to obejrzyjcie Naruciaka, Pingwina lub Masterczułeka. Ogólnie o co w tej grze chodzi, a więc wcielamy się w strażnika nocnego, który pracuje w pizzerii Freddy Fazbear’s Pizza.  W tym o to miejscu role kelnerów i atrakcji pełnią animatroniki, czyli takie jakby roboty. Oczywiście teraz mówimy o 2, jesteśmy w drugiej restauracji. Animatronikami z pierwszej pizzerii są: Stara Chica, Foxy, Stary Freddy oraz Stary Bonny.Za to w  drugiej części gracz ma do czynienia z 11 potworami: pochodzącymi ze starej posiadłości animatronikami, które wymieniłam powyżej. Pochodzącymi z nowej restauracji:  Toy Bonny, Toy Chica, Toy Freddy, Toy Foxy/Mangle oraz Ballons Boy. Najbardziej tajemniczymi postaciami, czyli Marionetką, która siedzi zamknięta w pudełku, które trzeba nakręcać oraz Golden Freddym, który pojawia się jak chce i kiedy chce w nocy 6. Tak pewnie myślicie jak to w nocy 6, przecież to jest pięć nocy u Freddiego. Tak to prawda, ale noc 6 i 7 są to kastomowe noce, dodatkowe. Dobrze przejdźmy dalej, z powodu częstego psucia się ich przy wyłączaniu jest ktoś potrzebny do pilnowania, żeby nic im się nie stało. Jednak co gorsza te animatroniki powoli kierują się w stronę naszego biura i jeżeli nie będziemy ostrożni po prostu nas zabiją. Wiem może to brzmi jak zwykły horror i to marnej klasy, opierający się na jumpscarach, ale napalony gracz dostrzeganie w tej grze fabułę przerażającą fabułę. Grałam w to i po prostu się bałam, ale ja po prostu jestem strachliwa jeżeli chodzi o takie typu gry. Polecać, czy nie polecać? Cóż trudne pytanie, dla kogoś kto chce zagrać by po prostu ten raz zobaczyć spróbować to raczej bym nie polecała, ale dla kogoś kto lubi zgłębiać się w fabułę szczerze mogę polecić. Mam nadzieje że Wam się spodobał ten wpis. Pamiętajcie aby wpaść na mojego fanpage:https://www.facebook.com/pages/projektujemyiplotkujemyblogpl/1531466613787771?ref=aymt_homepage_panel

Tak to na dzisiaj tyle, raczej. Bay.

pobrane (9)

Warto przeczytać.

Cześć, w tym wpisie przedstawię Wam książki, które moim zdaniem warto przeczytać, zapraszam. 

Pierwszą książką jest „Naznaczona”, autorstwa P.C Cast i Kristin Cast.

20150131_112449

 

Kolejną książką, a właściwie zbiorem książek jest „Pamiętnik nastolatki”, którą napisała Beata Andrzejczuk.

20150131_112300

 

Fanom fantastyki mogę także polecić „Dary anioła: Miasto kości” autorstwa Cassandry Clare.

20150131_112509

 

Naprawdę warto je przeczytać, każda z nich jest inna i na swój sposób niezwykła. Ja osobiście bardzo lubię wszystkie książki. Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione książki, napiszcie mi, może się okazać, że też ją czytałam. Następny wpis poświecę blogom, które czytam i które bardzo lubię. Do zobaczenia i dobranoc, ponieważ ten wpis pisze o 23:25 XD.