Archiwa kategorii: Opinię

Morderstwo w Orient Expressie i zamknięcie blog.pl

7805251.6

Hejka. Powracam z nową recenzją. Ostatnio koleżanka zabrała mnie na nowy (w moim kinie) film pod tytułem „Morderstwo w Orient Expressie”, który został wyreżyserowany przez Kennetha Branagha, na podstawie książki o tym samym tytule autorki Agathy Christie.

Kryminał opowiada o jednym ze śledztw sławnego i najlepszego detektywa na świecie - Hercule’a Poirota (Kanneth Baragh). Jest to niezwykle dokładny człowiek, na tyle by mierzyć czy jajka gotowane są równe. Film rozpoczyna się od jego śniadania oraz rozwiązaniem sprawy w Izraelu. Następnie wyrusza na wakacje do Stambułu, niestety jego plany niszczy telegram wzywający go do Londynu. Jego dawny, młody przyjaciel – Bouc (Tom Bateman) proponuje mu trzydniową podróż do Paryża, tym samym organizując mu miejsce w swoim pociągu Orient Express. W tym samym pociągu znajduję się milioner Samuel Ratchett (Johny Depp). Mężczyzna od kilku dni dostaje anonimowe listy z pogróżkami, dlatego też proponuje Poirotowi dużą sumę za znalezienie tego śmiałka. Ten odmawia. Następnego dnia Samuel zostaje znaleziony martwy w swoim przedziale. Detektyw postanawia rozwiązać tę sprawę.

Film cały czas trzyma w napięciu i tak naprawdę do końca wyjaśnienia sprawy nie wiadomo kto to zrobił. Koniec jest za to naprawdę szokujący. Inteligencja i przewidywanie działań innych, detektywa naprawdę zadziwia i myślę, że Sherlock Holmes mógłby jej pozazdrościć. Moim zdaniem gra aktorska jest naprawdę dobra. Muzyka też w większości mi się bardzo podobała. Nie jest to na pewno mistrzostwo kina. Jednak nie szkoda mi pieniędzy, ani czasu. Jest to taki przyjemny film opary na klasycznej kryminalistyce. Akcja jest bardzo płynna. Ode mnie otrzymuje mocne 7/10.

A teraz ogłoszenia parafialne. Blog.pl planuje zakończenie swojej strony 31 stycznia 2018 roku. Nie wiem czy tak się stanie, jeśli tak najpewniej znajdziecie mnie na bloggerze. Wcześniej dam wam znać.

Wesołych Świąt!

podpis

Eleonora & Park

eleonora-i-park-b-iext44607832

Niedawno skończyłam czytać książkę niejakiej Raibow Rowell o tytule „Eleonora & Park”. Jest to powieść młodzieżowa. Opowiada o dwójce młodych ludzi w wieku licealnym. Eleonora przeniosła się do nowej szkoły. Nie  była, jak w wielu książkach, szczupłą, ładną dziewczyną. Miała okrągłości i swój bardzo nietypowy i oryginalny styl oraz Rude, kręcone włosy (wyobrażałam ją sobie jako Meride z filmu „Merida waleczna”). Było jasne, że wszyscy będą się z niej śmiali. Nikt nie chciał, aby ta do niego usiadła. ech, a raczej szczęście chciało, że Park, przystojny pół Koreańczyk, siedział sam przy oknie. Tam też zajęła miejsce, po dosyć niemiłej namowie chłopaka, choć skutki tego były takie same. Uczeń myślał to co inni: „jest dziwna”, „szajbuska” itp. Tak rozpoczęła się ich znajomość. Rudowłosa, często przyglądała się komiksom, które czytał jej sąsiad z autobusu, co zaowocowało wspólnym tematem. Jak się później okazało Eleonora jest bardzo mądra, nawet „specjalnie uzdolniona”. Ale cóż jak chyba w każdej książce musi być jakiś antagonista. W tym przypadku jest kilka. Tina – szkolna, jak ja to nazywam księżniczka. Najlepsza, najpiękniejsza dziewczyna, ze swoją świtą, która szydzi z gorszych oraz Steve, mięśniak jak ich od groma. Ale nie to jest najgorsze. Książka „Eleonara & Park” łączy wątek miłosny, problemy szkolne, kpiny z dziwnej dziewczyny oraz jej problemy osobiste. W tym wypadku jest to jej ojczym – Richie. Szczerze, popapraniec jakiego miałam okazje poznać w książce (chociaż Jonh z Domu Nocy – ojczym Zoye, też najlepszy nie był). Miałam ochotę rozwalić mu łeb kilka razy podczas czytania tej lektury. Facet jest czystym psycholem, alkoholikiem i kryminalistą. Główna bohaterka ma jeszcze czwórkę młodszego rodzeństwa, ale to ją ojczym nienawidzi najbardziej. 

Eleonorze coraz bardziej podoba się Park i z wzajemnością. Pożycza jej komiksy, a także kasety i odtwarzacz. Miłość iskrzy w powietrzu. Bohaterowie zaczynają się do siebie przekonywać. Trzymają się za ręce, jest słodko. Kochają się nad życie. Największą przeszkodą w ich związku jest Richie. Nie może się dowiedzieć o Parku, bo Eleonora nie może mieć chłopaka. Czemu? Bo może odkryć lekką patologię w ich rodzinie. 

A teraz trochę o Parku. Cóż jego życie jest zwyczajne. Ma kochających go i siebie nawzajem rodziców, matka – Koreanka, ojciec – Amerykanin, poznali się na wojnie oraz młodszego, choć wyższego brata Josha. Chłopak ćwiczy taekwondo, lubi czytać komiksy oraz słuchać ciężkiego rocka. W końcu zakochuje się w rudowłosej Eleonorze. Ma nadzieję, na wieczną i szczęśliwą miłość, jednak jego druga połówka nie podziela tego zdania. Ona nie wierzy w coś takiego jak „żyli długo i szczęśliwie”. Mimo to, on nie poddaje się i robi co może, by uszczęśliwić wybrankę, choćby musiał przypłacić za to nintendo lub szlabanem. 

„Eleonora & Park” jak dla mnie świetna młodzieżówka. Nie przedstawia tych banalnych historyjek załamań nastolatek, pięknych i młodych, które wymyślają sobie kompleksy, a dziewczyny wyśmiewanej, która ukrywa się we własnym domu. Są tutaj wielkie przeciwieństwa, ale i podobieństwa, np gusta. Lektura bardzo ciekawa i godna polecenia. Daje 9/10, przez koniec. To znaczy nie jest zły, jest świetny, bo niespodziewany, ale nie mogę go przemóc.

podpis